Znajdziecie tu kolekcję prac obejmującą różne dziedziny, lecz głównie szablony na bloga, z których można korzystać.
sie 11, 14:55
Dzisiejszego dnia był pogrzeb mojej babci, która umarła w środę kilka minut przed północą. Trudno mi wyrazić co czuję w tym momencie. Z jednej strony cieszę się, że to nie ta babcia, z którą mieszkam, a z drugiej strony sam fakt śmierci wywołuje u mnie wielki smutek. Tak czy inaczej, męczyła się już na ziemi, a śmierć uwolniła ją od wszelkich cierpień i mimo iż wielu osobom będzie jej brakować, to przynajmniej jest już na lepszym świecie.
Paru osobom ta śmierć była na rękę, ale nad takimi osobami nawet nie warto się rozwodzić, bo po prostu krew zalewa. Zasłaniają oczy ciemnymi okularami by inni nie zauważyli “radości” obecnej w ich oczach. Wstyd i hańba.
tags: rodzina
Wiesz… Ja mieszkam z chorą na głowę babcią pod jednym dachem już od nieco ponad roku. Wszyscy tylko chodzą i współczują, a nikt tak naprawdę nie potrafi zakasać rękawów i naprawdę nam pomóc w opiece. Wiem, że to, co powiem może wydać się wręcz brutalne, ale czasami śmierć osoby to pewna ulga dla nas samych, bo spada nam z głowy ciężar… Ale pomimo tego nie chcę, żeby moja babcia umarła – siłą rzeczy… To w końcu moja babcia, ktoś bliski. Tyle tylko, że czasami myśli się o śmierci drugiej osoby właśnie w ten sposób…
oj!Wystraszylam sie, ze to ta babcia, ktora rzucila textem o szatanie ;-) Wspolczuje…Smierc kogos bliskiego jest zawsze ciezka.Sciskam ciepło!
strasznie mi przykro… :( pamiętam, jak moja babcia umierała…w tym roku… i teraz Katowice kojarzą mi się tylko z tym…