Witam na
Frozen-lust.com

Znajdziecie tu kolekcję prac obejmującą różne dziedziny, lecz głównie szablony na bloga, z których można korzystać.


Chcesz dostać się do Affiliates? Pisz.

Kuchenne zmagania

kwi 24, 16:04


Jak niektórzy zapewne wiedzą, jestem żałosna na polu kuchennym. Prawde mówiąc potrafię przyrządzić (bo nawet nie ugotować) ograniczoną ilość potraw. Wiąze się to z tym, iż w domu gotują babcia i mama i nie ma praktycznie żadnej potrzeby bym musiała się nauczyć gotować. Dlatego moja umiejętność w tym polu nigdy nie była rozwijana.

Akurat tak się złożyło, że babcia poszła do szpitala by zdjąć zaćmę z drugiego oka. W takim wypadku gdy nie ma mamy w domu to muszę zatroszczyć się o pożywienie (lol, jak to zabrzmiało). A wygląda to tak, że odgrzewam sobie to co mama mi zostawiła. Z zupą naprawdę nie ma problemu, ponieważ poziom zdatności do spożycia można poznać po stopniu ciepła, które wydaje. Ale ja za zupą nie przepadam, dlatego dzisiaj mama zostawiła mi w lodówce ktotlet z kurczaka, którego wystarczyło tylko odgrzać, oraz pokrojone w drobną kostkę ziemniaki (chyba były już ugotowane wcześniej, ale nie potrafiłam rozpoznać). W każdym razie miałam je usmażyć na patelni.

Problem polega na tym, że nie wiem kiedy ziemniaki są gotowe. Stojąc przy tym piecu i przesuwając kawałki ziemniaka na patelni uświadomiłam sobie, że nigdy tak naprawdę nie przyglądałam się jedzeniu i nie wiedziałam teraz jak te ziemniaki mają wyglądać gdy już są wystarczająco długo na patelni! Zdjęłam je więc jak już były przyrumienione.

Przechodząc do jedzenia, to szczerzę mówiąc – obawiałam się pierwszego kęsa. Ale okazało się, że nie było tak źle. Ogólne wrażenie pozytywne – kotlet był ciepły w środku, tylko te ziemniaki smakowały trochę jak frytki, więc chyba za długo na patelni były. Następnym razem wcześniej zdejmę.
Takie doświadczenia sprawiają, że uświadamiam sobie, że tak naprawdę gówno umiem jako kobieta i powinnam się tego wstydzić. Hehehehe, najlepsze jest to, że w czerwcu nie będzie nikogo w domu, więc jeżeli do tego czasu czegoś nie wymyślę to będę miała kurację odchudzającą LOL!

tags: , ,

Komentarze

lool, ja tez nie umiem, gotowac, a jak cos robie w kuchni to wyglada ona jak po 2 wojnie swiatowej, ja mam problem z odgrzaniem zupy bo zawsze wlaczam gaz i ide do kompa, gdy mi sie przypomi o zupie to jej juz tam nie ma(kilka razy mi sie to zdarzylo), no ale co jak co, przyzadzic ziemniaki potrafie :P (szczegolnie frytki :P)

artur · kwi 24, 16:08 · #

HA! a ja nawet sama potrafie ziemniaki ugotowac. Naprawde, kiedys sama zrobilam mamie kolacje z 2 dan… tyle tylko ze i tak nie skrocila mi szlabanu :P Nevermind, w czerwcu bede wpadac srednio co 3 dni, zeby cie nakarmic i sprawdzic czy jeszcze zyjesz lol

Kamila · kwi 24, 20:52 · #

a ja Ci bede obiady wysylac paczką ekspresową, tylko w mikrofali odgrzejesz :P

artur · kwi 25, 22:25 · #

Hmm..czy jednak mogłabyś napisać do mnie na gg: 7724944…bardzooo Cie proszee!!!

Monika · kwi 26, 17:51 · #

Byłam przekonana, że już komentowałam tę notkę, ale ze mnie gamoń, musiałam coś pokręcić ;) . Generalnie poradzisz sobie, potrzeba matką wynalazku, więc jak zgłodniejesz, poradzisz sobie metodą prób i błędów. Zobaczysz, jak się ucieszysz z pierwszego udanego dania takiego a la wyższa szkoła jazdy. Zapewne jak to Ty, podejdziesz do tego metodycznie, chłodno, ale i z deka niecierpliwie, a zarazem wytrwale i nie pozwolisz jkedzeniu się przerosnąć. Jednym zdaniem: wierzę, że świetnie Ci to gotowanie wyjdzie.

Wildhoney · kwi 26, 18:18 · #

Hyhy, komentuję po raz trzeci, bo wcześniej nie jarzyłam tu czegoś. No więc, uważam, iż sobie świetnie poradzisz. Potrzeba matką wynalazku, jak zgłodniejesz, to nagle odkryjesz w sobie umiejętności i zapał kulinarny, a jaka będzie potem radocha i satysfakcja. Gratuluję nowej stronki.

Wildhoney · kwi 26, 18:23 · #

Cierpliwie próbuję dodać komentarz po raz czwarty. Potrzeba matką wynalazku, jak zgłodniejesz, odkryjesz w sobvie tajemnicze umiejętności kuchenne, o jakie byś się nie podejrzewała. A jaka będzie satysfakcja! Tego życzę i wspieram w kuchennych zmaganiach. Gratuluję nowej odsłony stronki!

Wild · kwi 26, 18:26 · #

Nie, nie mogłabym napisać na gg. Jeżeli masz coś ważnego do powiedzenia, to wyślij mi maila albo pierwsza zagadaj.

Frozen Lust · kwi 26, 18:27 · #

Rany boskie. Dziewczyno, ciekawe co będzie, jak się kiedyś od starszych wyprowadzisz – umrzesz z głodu? Ta notka powinna raczej być pod tagiem “brak umiejętności”... :P Stare babsko, a gotować nie umie…weź się lepiej za naukę, zamiast dopieszczać strony i szablony, to Ci się bardziej przyda.

Oj · kwi 30, 13:54 · #

Dzięki za troskę, ale przykład kilku osób, które osobiście znam potwierdza, że gdy potrzeba zachodzi to bardzo szybko można się nauczyć różnych rzeczy, więc nie przeszadzaj.

Frozen Lust · kwi 30, 15:12 · #

A ja znam kilka osób, które mimo usilnych prób i gwałtownej potrzeby do tej pory się tego nie nauczyły i gotują fatalnie – i co z tego? ;) My jesteśmy my, a nie inne osoby ;)

Oj · maj 2, 13:47 · #

Myślisz, że twoje zdanie jest tutaj przeciwwagą mojego? Jest dokładnie takie samo, tylko zmieniony jest punkt widzenia, ale zasada działania jest dokładnie taka sama.

Frozen Lust · maj 2, 14:17 · #

To nie zostało podane jako przeciwwaga Twojego zdania, a jedynie jako “to, że znam kogoś, kto”, nic nie znaczy, przynajmniej nie dla mnie.

Oj · maj 2, 15:14 · #

No to świetnie, nie musisz więcej poruszać tego tematu.

Frozen Lust · maj 2, 15:17 · #

  Textile - pomoc

!! Nie wpisuj http:// gdy wpisujesz adres swojej strony, ponieważ to już jest (domyślnie). Wpisany adres powinien przykładowo wyglądać tak: frozen-lust.com